Wpływ jazdy na rowerze na kolana

Już kilka razy zetknąłem się z opinią, że jazda na rowerze źle wpływa na stawy. Nic podobnego! Rower to jeden z lepszych wyborów, jeśli chodzi o sport nie obciążający organizmu. Oczywiście piszę tu o jeździe rekreacyjnej, na poprawnie skonfigurowanym sprzęcie.

Sport to zdrowie, ale…

Hasło “Sport to zdrowie” nie jest prawdziwe bezwarunkowo. Wystarczy spojrzeć na stan wielu zawodowych sportowców – często po zakończeniu kariery ich ciała są już mocno wyeksploatowane. W sporcie kluczowe jest więc dobranie takiego stopnia intensywności, aby pełnił on rolę wzmacniającą, a nie wyniszczającą.

Tutaj bardzo istotny okazuje się nie tylko tryb treningu, ale też rodzaj aktywności fizycznej. Chociażby tak popularne bieganie bardzo szybko może się przekształcić w czynnik wyniszczający chrząstkę stawową kolan. Również siłownia, przy nadmiernych obciążeniach (a kto po nie nie sięga, goniąc za kolejnymi rekordami?) może przynieść efekt w postaci bardzo uciążliwego zwyrodnienia stawu kolanowego. Biorąc pod uwagę charakterystykę sportu, swoje atuty ujawnia jazda rowerowa, która pozytywnie wpływa na całe ciało, także na stawy, w tym kolanowe.

Rower ponad wszystko

Charakterystyka i zakres ruchu stawu kolanowego podczas jazdy na rowerze są na tyle korzystne, że ten rodzaj aktywności często jest polecany osobom dotkniętym zmianami zwyrodnieniowymi. Jednak jest jeden warunek – rower musi być odpowiednio ustawiony, a intensywność treningu dobrana do możliwości.

Co do pierwszego aspektu, to kluczowa jest tu wysokość, na której ustawimy siodełko. Najlepsze rozwiązanie to profesjonalna regulacja, czyli tzw. bikefitting. Lecz i we własnym zakresie można zadbać o to, by rower był ustawiony odpowiednio do naszego wzrostu i budowy ciała. Jeśli siedząc nie sięgamy lub z trudem sięgamy do peadłu w najniższej pozycji, oznacza to, iż siodełko jest za wysoko. Należy je nieco opuścić. Jeżeli po takiej zmianie pojawi się ból w kolanach, może to oznaczać, że przesadziliśmy i teraz siodełko jest za nisko.

Druga wzmiankowana sprawa to intensywność treningu. Tutaj istotne są takie aspekty jak długość trwania oraz intensywność. Jeżeli dotychczas nie trenowałeś, jesteś otyły, masz słabą kondycję, to nie przesadzaj z początkowym obciążeniem. Zacznij od małych dystansów i zwiększaj je stopniowo, np. o kilka kilometrów co tydzień. Również staraj się wybierać trasy, które nie będą cię mocno obciążały, czyli jeździj po płaskim terenie. Korzystając z roweru z przerzutkami, nie forsuj się zbytnio przerzutkami do szybkiej jazdy – korzystaj z przełożeń o większej kadencji (czyli wymagających większej liczby obrotów przy danej prędkości, lecz mniejszej siły – redukuje to obciążenie stawów kolanowych).

A co, jeśli boli?

Jeżeli po jeździe na rowerze bolą cię kolana, przejrzyj poniższą listę w poszukiwaniu przyczyn:

  • źle ustawione siodełko,
  • zbyt intensywny trening (istotne zarówno dla osób zaczynających uprawiać sport, jak też wracających do niego, np. po przerwie zimowej),
  • przechłodzenie kolan (jeśli jest zimno, pamiętaj o tym, że bezpośrednio na kolanach nie ma mięśni i nie będą one wytwarzały tam ciepła podczas pracy; mimo że tobie jest ciepło, kolana wciąż pracują w niskiej temperaturze, co nie jest korzystne dla chrząstek),
  • nierównomierne rozwinięcie grup mięśniowych (skoryguj technikę jazdy lub zaplanuj dodatkowy trening siłowy, który wyrówna dysproporcje).